- Categories: gry planszowe, gry rodzinne, gry zręcznościowe, zabawki, zabawki edukacyjne, zabawki kreatywne
- Tags: gra, gra planszowa, gra rodzinna, gra zręcznościowa, gry, gry planszowe, gry rodzinne, gry zręcznościowe
Zbliżał się początek grudnia, a wraz z nim okres poszukiwania prezentów mikołajkowych i gwiazdkowych. Z racji tego, że mój czteroletni synek chodzi do przedszkola – odwieczny problem „co kupić?” dotyczył również upominków od świętego Mikołaja, które właśnie w przedszkolu miały być wręczone. Kwota przeznaczona na zakup dla każdego dziecka, jak na dzisiejsze czasy, była naprawdę niewielka, bo 20 zł. Chętnych do dokonania zakupu też oczywiście brakowało, więc postanowiłam wykazać się troszeczkę w tej kwestii i zaopatrzyć przedszkolnego Mikołaja w prezenty dla grupy mojego dziecka. Zasugerowano mi dwa pomysły. Pierwszym były puzzle – akurat z mojego punktu widzenia – nieobiektywnego – nietrafiony pomysł bo syn nie lubi puzzli. Potem – dla dziewczynek lalka, dla chłopców auto … kolejne…

Myślałam, szukałam, zastanawiałam się i …. wymyśliłam – ku radości przedszkolnej cioci, która marzyła o prezentach bardziej kreatywnych i edukacyjnych niż rzeczone lalki i autka. I tak zabrałam się za szukanie prezentów z kategorii gry planszowe. W pierwszej kolejności – ze względu na ograniczony budżet – żeby nie ponosić kosztów przesyłki, udałam się do tzw. sklepu stacjonarnego – nastawiona optymistycznie i pełna wiary w powodzenie tej misji… Po przejściu między regałami z grami planszowymi i wszelkimi pochodnymi takich gier ze smutkiem stwierdziłam, że nie stać nas na nie ze składki. Pozostał więc – jak się okazało – jednak niezawodny Internet, a konkretnie Allegro.

Założeniem był zakup gier planszowych, tylko dla dziewczynek jeden rodzaj, a dla chłopców drugi rodzaj. Wybór – ze względu i na koszty, ale przede wszystkim dostosowanie do wieku dziecka, fakt, że w pudełku w ramach jednej planszy były dwie gry, polegające na czymś innym – padł na proste gry, które toczą się w lesie i w sadzie oraz w sklepie i ogrodzie.
Najfajniejsze w tym wszystkim było to, że z relacji przedszkolnych cioć wynikało, że dzieciaki były zachwycone i bardzo przeżywały fakt, że prezentem jest gra planszowa, a rodzice ponoć uświadomili sobie, że nie tylko na komputerze można pograć, ale w długie zimowe popołudnia i wieczory pograć całą rodzinką w planszówki!
Przyznam szczerze, że szukając gier dla przedszkolaków, naoglądałam się całej masy produktów z kategorii gry rodzinne – od właśnie klasycznych gier z pionkami i kostką, poprzez wszelkiego rodzaju gry zręcznościowe, jak np. spadające małpki, samochód do skręcania, domino, aż po nowoczesną wersję bardzo klasycznej gry bitwa morska (czyli popularne statki lub jak kto woli – okręty). Do tego gry ruchowe jak już też klasyczny (pamiętam z własnego dzieciństwa) twister – zakręceni w kolory.
Przyznam, że różnorodność gier dostępnych na rynku bardzo mnie zaskoczyła i już mam pomysły na kolejne prezenty – niekoniecznie w ramach przedszkolnych składek, ale na różne okazje dla synka, tym bardziej, że on też podziela ten mój zachwyt i entuzjazm związany z grami.
Wielu rodziców zadaje pytanie, na co zwrócić uwagę, gdy aranżacja wnętrz ma dotyczyć pokoiku dziecka. Dotyczy to zarówno pokoików niemowlęcych, które rodzice chcą przygotować dla oczekiwanego maleństwa, jak i wnętrz dla dzieci kilku czy kilkunastoletnich.
W polskich realiach najważniejszą kwestią wydaje się być możliwość rozbudowywania pokoju wraz ze wzrostem i rozwojem dziecka, do jego potrzeb, ale bez dokonywania rewolucji w pomieszczeniu i przede wszystkim w portfelu.

Potencjalna nowa aranżacja pokoju dziecięcego, związana z większymi zakupami materiałów dekoracyjnych, wyposażenia wnętrza czy dodatków ma miejsce najczęściej w czterech newralgicznych okresach życia dziecka:
- kiedy dziecko ma przyjść na świat, szczególnie jeśli jest to pierwsze dziecko danych rodziców,
- kiedy dziecko idzie do przedszkola i przestaje w oczach rodziców być niemowlakiem, zaczyna potrzebować miejsca do zabaw plastycznych, bawi się innymi zabawkami, lubi inne rzeczy niż kiedy było niemowlakiem, a także najczęściej wówczas przestaje spać w łóżeczku i przenosi się na „dorosłe” łóżko,
- kiedy dziecko idzie do szkoły, a właściwie nawet już do obowiązkowej zerówki (na razie w Polsce rodzice mają jeszcze prawo decydowania, czy posłać do zerówki, a co za tym idzie w kolejnym roku do szkoły, dziecko w wieku 5 czy 6 lat – potrzebne jest wówczas miejsce do odrabiania lekcji i nauki – biurko z odpowiednio dobranym krzesłem, tak aby ergonomia tego miejsca była jak najlepsza, z odpowiednio dobranym oświetleniem, półkami na książki czy szafką na przybory szkolne, a jednocześnie miejsce, które nadal będzie przytulne i dające poczucie bezpieczeństwa małemu człowiekowi,
- kiedy dziecko staje się nastolatkiem – czyli można przyjąć ok. 14 roku życia.
W zależności od możliwości finansowych rodziców, ale również od ich zdolności i umiejętności w dziedzinie, jaką jest aranżacja wnętrz, mogą oni zdecydować się na aranżację dokonaną przez profesjonalistę – często łącząc zamówienie projektu z opcją, jaką jest wykonawstwo aranżacji, czyli usługi remontowe nadzorowane przez dekoratora – architekta wnętrz, w ramach kompleksowej usługi projektowej. A jeśli budżet na to nie pozwala albo jesteśmy z zamiłowania dekoratorami i lubimy urządzać wnętrza, szukać nowych rozwiązań, śledzimy trendy i potrafimy zachować funkcjonalność wnętrza – możemy skorzystać jedynie z bogatej oferty jaką daje sklep internetowy z dekoracjami, dodatkami i artykułami wyposażenia wnętrz.

Niestety nadszedł ten moment, kiedy podwyżka VAT na ubranka niemowlęce i buciki niemowlęce stała się rzeczywistością. Dotychczas te kategorie produktów były opodatkowane 8% stawką podatku VAT, co i tak oznaczało wzrost o 1%, w związku z podniesieniem stawek VAT w Polsce z 7 do 8% i z 22 do 23%.

Od 1 stycznia 2012 ubranka dla niemowląt nie mają już obniżonego VATu. Obowiązuje w ich przypadku standardowa stawka czyli 23%. Pociąga to za sobą oczywiście masę problemów. Pierwsza i podstawowa, najbardziej oczywista konsekwencja to wzrost cen na ubranka niemowlęce, które i tak do tanich nie należały, a są nieodzowne do zakupu, do tego dość często, ponieważ maluszek w pierwszym roku swojego życia błyskawicznie zyskuje centymetry i wyrasta ze swojej garderoby. Wydaje się, że to problem głównie dla kupujących, jednak podwyżka cen pociągnie za sobą też niewątpliwie zmniejszenie sprzedaży tego typu artykułów – klienci będą dokonywać zakupu na poziomie bezwzględnego minimum – tylko to co niezbędne, żeby nie obciążać budżetu domowego.
Problemem dla sprzedających jest przygotowanie się do wzrostu stawki VAT od strony technicznej i księgowej. Szczególnie w przypadku gdy jest to sklep internetowy z ubrankami – wówczas w każdej pozycji w sklepie należy wprowadzić nową stawkę VAT oraz usunąć pozycję PKWiU – która była niezbędna w przypadku stawki obniżonej. W przypadku sprzedawania kilku tysięcy produktów pociąga to za sobą masę pracy i oczywiście czasu.
Zmiana stawki VAT na ubranka dla niemowląt i małych dzieci na wyższą zmieni zapewne warunki panujące w tej branży, zachwieje niż i skieruje część obrotów z dotychczasowych sklepów z nową odzieżą dziecięcą na odzież używaną czy też przez sklepy, czy też przez osoby prywatne sprzedające ubranka niemowlęce po swoich dzieciach.
Gdy byłam mała miałam jeden komplet klocków – wykonanych z drewna, niebarwionych tylko w kolorze naturalnym. I była to pełnia szczęścia. Kiedy trochę podrosłam, za pieniądze uzbierane do skarbonki, po dopłacie od rodziców, kupiłam pierwszy i jedyny zestaw klocków Lego.
Teraz sama mam syna i obserwuję rozwój jego upodobań jeśli chodzi o zabawki, a w tym w szczególności – klocki. I na tej podstawie mogę dokonać zbiorczego podsumowania rodzajów dostępnych klocków, dla dzieci w różnym wieku.
W ostatnich latach renesans przeżywają klocki drewniane – klasyczne – w naturalnym kolorze drewna lub barwione odpowiednimi farbami – nietoksycznymi, bezpiecznymi dla dzieci. Zestawy takich klocków oferuje wiele firm, również tych większych i bardziej znanych jak polski Brimarex czy Boikido.

Dla małych amatorów konstrukcji z klocków idealne będą duże klocki plastikowe – Mega Blocks. Bezpieczne, bo nie da się ich połknąć, z miękkiego plastiku, więc nie skaleczą. Również odpowiednie dla maluchów są klocki piankowe – wyglądają identycznie jak drewniane, ale wykonane są z lekkiej pianki. Również oferowane w zestawach, np. przez firmę Baby Ono.
Idealne do zabawy zarówno dla maluchów jak i przedszkolaków są klocki z obrazkami. To tradycyjne sześcienne klocki z możliwością ułożenia 6 obrazków – ewaluowały jednak w porównaniu do ich starszych kolegów pod względem jakości wykonania i jakości i urody obrazków do ułożenia. Mój syn jako maluch wykorzystywał je do budowania wież, teraz układa obrazki.

Polskie firmy takie jak Moch Toys czy Mario Inex oferują zestawy klocków plastikowych – tradycyjnych, z dodatkami w postaci np. plastikowych drzewek, zwierząt, elementów zagrody, czy np. ciuchci.
Inną grupę klocków stanowią kultowe klocki Lego. Dla maluchów seria Duplo. Są dobrej jakości, w ślicznych kolorach, z ładnego plastiku. Pojawiło się teraz na rynku wiele odpowiedników – czy używając nomenklatury drukarek – zamienników. Klocki Jixin czy JDLT to odpowiedniki Duplo – w dużo niższej cenie, ale nie ustępujące specjalnie jakością. Być może kolory sa nieco mniej intensywne, ale poza tym nie mam do nich żadnych zastrzeżeń. Są ładne, dobrze się trzymają jeden drugiego.

I w końcu Lego „dorosłe” czyli mniej więcej od 5 roku życia. Z okazji urodzin mój synek dostał takie klocki w prezencie – jak to określił z błyskiem w oczach i radością – „prawdziwe” Lego, nie jakieś tam dla maluchów
Branża zabawkarska jest przesycona całą masa produktów do zabawy dla dzieci. Na licencji, bez licencji, drewnianych, metalowych plastikowych i można tak jeszcze wymieniać…
Można zauważyć, że coraz większą popularność zyskują zabawki edukacyjne. Oznacza to, że coraz więcej rodziców zwraca uwagę na to, czy oprócz zwykłej zabawy, dziecko odniesie inne korzyści rozwojowe z używania danego produktu.
Ciekawą grupę w kategorii zabawki edukacyjne stanowią zabawki plastyczne – tzw zabawki kreatywne. Można tu zaklasyfikować całą masę produktów, począwszy od zwykłych kredek i farb, poprzez obszerne zestawy artykułów piśmienniczych, szkolnych i plastycznych, na takich produktach jak koło garncarskie czy zestaw do samodzielnej produkcji naklejek kończąc.

Dostępna jest również cała gama produktów plastelino pochodnych – ciastolin, plastynek i innych – mających te przewagę nad plasteliną, że nie brudzą. Do tych mas plastycznych dodawane są przeróżnego rodzaju akcesoria pozwalające na wyprodukowanie np. lodów, pizzy czy hamburgerów z plasteliny.
Zabawki kreatywne to również wszelkiego rodzaju zabawki konstrukcyjne. Klasyka gatunku to zestawy konstrukcyjne metalowe marki Eitech czy My baby przeznaczone dla dzieci już od 5-6 roku życia, pozwalające na samodzielne skonstruowanie różnego typu pojazdów z metalowych i plastikowych części z dziurkami, za pomocą dołączonych śrubek.

Warto zwrócić również uwagę na zabawki edukacyjne takie jak zabawkowe, ale pełnowartościowe artykuły dla małych naukowców – mikroskop, teleskop, zestaw do konstruowania np. wiatraka działającego na baterie słoneczne. Ciekawym pomysłem w tej kategorii są również zestawy tematyczne – np.dla małego chemika czy dla małego przyrodnika.